Wielojęzyczna strona zbudowana poprawnie: hreflang, adresy, pułapki

Drugi język to najtańszy sposób na zdobycie zasięgu – substancja przecież już jest. To także miejsce, w którym powstaje najwięcej błędów technicznych, bo cztery rzeczy muszą się zgadzać naraz, a trzy z nich są niewidoczne.

Świecąca forma na pierwszym planie zostaje powtórzona przez szereg podobnych form biegnących w głąb

Najważniejsze w skrócie

  • Podkatalogi (/en/) są dla większości firm właściwym wyborem – prostsze niż osobne domeny, skuteczniejsze niż parametry.
  • hreflang musi być wzajemny: każda wersja odsyła do wszystkich pozostałych, do siebie samej i do wersji domyślnej.
  • Adresy należy tłumaczyć razem. Angielski tekst pod polskim adresem to tłumaczenie w połowie.
  • Automatyczne przekierowanie według języka przeglądarki to najczęstszy poważny błąd – zamyka drogę robotom i użytkownikom.

Techniczna część strony wielojęzycznej jest ogarnialna, gdy ustawi się ją raz porządnie – i mozolna, gdy poprawia się ją później. Dlatego opłaca się pół godziny wcześniej.

Struktura adresów

WariantPrzykładOdpowiedni dla
Podkatalogprzyklad.pl/en/niemal wszystkich – jedna domena, jedna siła
Poddomenaen.przyklad.plrozdzielonych systemów albo operatorów
Własna domena krajowaprzyklad.desamodzielnych obecności rynkowych z własnym zespołem
Parametrprzyklad.pl/?lang=enniczego – unikać

Podkatalogi wygrywają niemal zawsze, bo wszystkie wersje językowe korzystają z siły tej samej domeny. Własne domeny krajowe wymagają, by każdą budować osobno – to opłaca się dopiero przy zespole na każdy rynek.

Poprawne ustawienie hreflang

Cztery zasady, które muszą obowiązywać razem. Jeśli jedna jest naruszona, cała grupa bywa ignorowana.

  1. Wzajemnie. Jeśli wersja polska odsyła do angielskiej, angielska musi też odsyłać do polskiej. Wpisy jednostronne są odrzucane.
  2. Odesłanie do siebie. Każda strona odsyła też do siebie samej. Bywa często zapominane i nie jest opcjonalne.
  3. Podać wersję domyślną. Jeden x-default dla wszystkich języków, które nie są pokryte.
  4. Adresy bezwzględne. W pełni, z protokołem i domeną, bez ścieżek względnych.
Wskazówka Kod języka to najpierw język, potem opcjonalnie region: de dla niemieckiego ogólnie, de-CH dla niemieckiego w Szwajcarii. Kto ma tylko jedną wersję niemiecką, bierze de – nie de-CH. Inaczej odwiedzający z Niemiec i Austrii nie dostaną przypisanej tej wersji.

Sześć błędów czyniących stronę wielojęzyczną niewidoczną

1. Automatyczne przekierowanie według języka przeglądarki

Najpoważniejszy błąd. Roboty przychodzą zwykle z amerykańskim ustawieniem języka i nigdy nie widzą pozostałych wersji. Także użytkownicy nie trafiają już tam, gdzie chcieli.

Poprawnie: wyświetlić wskazówkę z propozycją, ale nie przekierowywać. Zapamiętać wybór.

2. Nieprzetłumaczone adresy

/en/impressum/ zamiast /en/legal-notice/. Sprawia wrażenie wersji niedokończonej – i marnuje hasło wyszukiwania w adresie.

Poprawnie: segmenty adresu tłumaczyć na każdy język, ustalić trwale i już nie zmieniać.

3. Canonical wskazuje na język główny

Jeśli strona angielska podaje jako adres kanoniczny polską, mówicie: ta strona jest duplikatem, weź tamtą. Znika ona z indeksu.

Poprawnie: każda wersja językowa jest własnym adresem kanonicznym.

4. Brakujący atrybut lang

<html lang="pl"> brakuje albo stoi jednakowo we wszystkich wersjach. Dotyczy nie tylko wyszukiwarek, ale i czytników ekranu – tam prowadzi do niezrozumiałej wymowy.

Poprawnie: w każdej wersji pasujący kod, ustawiany automatycznie.

5. Jedna mapa witryny na wszystko, bez danych o języku

Bez wpisów hreflang w mapie witryny brakuje powiązania między wersjami w miejscu, w którym byłoby rozpoznane najłatwiej.

Poprawnie: hreflang albo w mapie witryny, albo w <head> – konsekwentnie w jednym miejscu.

6. Strony przetłumaczone częściowo

Nagłówki przetłumaczone, tekst ciągły po polsku. Dla wyszukiwarek to strona bez wyraźnego języka – a dla odwiedzających problem zaufania.

Poprawnie: lepiej mniej stron w całości niż wszystkie w połowie.

Czy wiesz, że…?

Samo tłumaczenie nie wystarczy – cztery rzeczy trzeba dopasować do kraju, nie tylko do języka: kwoty w walucie kraju, obowiązujący stan prawny, miejscowe przykłady i formaty dat.

Wersja angielska wymieniająca franki szwajcarskie i zrewidowaną szwajcarską ustawę o ochronie danych nie jest wersją na rynek brytyjski, lecz tłumaczeniem strony szwajcarskiej. Może tak być zamierzone – ale powinno być decyzją, a nie przeoczeniem.

Utrzymanie jest właściwym problemem

Budowa to nakład jednorazowy. Utrzymanie jest trwałe – i to na nim strony wielojęzyczne padają częściej niż na technice.

Z praktyki

Po roku typowy obraz wygląda tak: język główny ma 40 stron, drugi 31, trzeci 22. Zmiany robiono w języku głównym, a w pozostałych o nich zapomniano – i nikt już nie wie, która wersja jest aktualna.

Pomaga na to tylko decyzja konstrukcyjna: zmiana uchodzi za skończoną dopiero wtedy, gdy jest dociągnięta we wszystkich językach. Kto nie umie tego utrzymać, powinien oferować mniej języków – trzy utrzymywane wyraźnie biją osiem przestarzałych.

Lista kontrolna przed startem

  • Każda strona odsyła przez hreflang do wszystkich wersji, do siebie samej i do x-default
  • Każda wersja jest własnym adresem kanonicznym
  • <html lang> jest poprawnie ustawiony w każdej wersji
  • Segmenty adresu są przetłumaczone i trwale ustalone
  • Brak automatycznego przekierowania według języka przeglądarki
  • Wybór języka jest widoczny i działa bez JavaScriptu
  • Kwoty, dane prawne i przykłady są dopasowane, nie tylko przetłumaczone
  • Istnieje stały proces dociągający zmiany we wszystkich językach
Prompt
Sprawdź wielojęzyczną konfigurację mojej strony.

Dane:
- Domena: [adres]
- Języki: [lista z kodami języków]
- Struktura adresów: [podkatalog / poddomena / własna domena]
- Blok hreflang przykładowej strony:
  [wklej blok]
- Wpis canonical tej samej strony: [wklej]
- Atrybut lang tej samej strony: [wklej]
- Czy jest automatyczne przekierowanie według języka
  przeglądarki? [tak / nie]
- Czy segmenty adresu są przetłumaczone? [przykład na język]

Zadania:
1. Sprawdź cztery zasady hreflang: wzajemność, odesłanie do
   siebie, obecność x-default, adresy bezwzględne. Wskaż każde
   naruszenie osobno.
2. Sprawdź, czy kody języków są dobrze wybrane – w szczególności,
   czy wskazanie regionu nie jest ujęte za wąsko.
3. Sprawdź canonical i atrybut lang pod kątem sprzeczności z
   wersją językową.
4. Wskaż punkty z moich danych, które mogą uczynić wersję
   językową niewidoczną, posortowane według wagi.
5. Wypisz mi poprawiony blok hreflang w całości.

Nie wymyślaj adresów – brakujące oznacz jako [do uzupełnienia].

Podsumowanie

Technicznie strona wielojęzyczna rozstrzyga się w czterech miejscach: struktura adresów, wzajemny hreflang, własny adres kanoniczny dla każdej wersji, brak automatycznego przekierowania. Gdy te cztery są poprawne, reszta działa.

Właściwe pytanie jest potem organizacyjne: czy dacie radę dociągać każdą zmianę we wszystkich językach? Jeśli nie, mniej języków jest lepszą decyzją.

Częste pytania

Która struktura adresów jest najlepsza dla stron wielojęzycznych?

Podkatalogi w rodzaju /en/ dla niemal wszystkich firm: wszystkie wersje językowe korzystają z siły tej samej domeny, a zarządzanie pozostaje proste. Własne domeny krajowe opłacają się dopiero przy samodzielnych obecnościach rynkowych z własnym zespołem; parametrów języka w adresie należy unikać.

Na co zwrócić uwagę przy hreflang?

Na cztery zasady jednocześnie: wpisy muszą być wzajemne, każda strona musi odsyłać także do siebie samej, potrzebny jest x-default dla języków niepokrytych, a wszystkie adresy muszą być podane bezwzględnie. Gdy jedna zasada jest naruszona, często ignorowana jest cała grupa.

Czy przekierowywać odwiedzających automatycznie na ich język?

Nie. Roboty przychodzą zwykle z amerykańskim ustawieniem języka i nigdy nie widzą pozostałych wersji; użytkownicy nie lądują tam, gdzie chcieli. Poprawna jest wskazówka z propozycją, zapamiętująca dokonany wybór – bez automatycznego przekierowania.

Czy adresy muszą być przetłumaczone?

Tak. Angielski tekst pod polskim adresem sprawia wrażenie niedokończonego i marnuje hasło wyszukiwania w adresie. Segmenty adresu powinny zostać przetłumaczone na każdy język, a potem trwale ustalone – późniejsze zmiany kosztują zbudowaną widoczność.

Ile języków ma sens?

Tyle, ile da się trwale utrzymywać. Najczęstszym stanem po roku są różnie kompletne wersje, przy których nikt już nie wie, która jest aktualna. Trzy utrzymywane języki działają wyraźnie lepiej niż osiem przestarzałych – rozstrzygający jest stały proces dociągający każdą zmianę we wszystkich wersjach.

Marketing, który konfiguruje się sam

Beta Studio Engine jest otwarta. Zarezerwuj miejsce i współtwórz od początku.

Dołącz do bety →
← Powrót do listy