Magnesy na leady w B2B: które działają, a których nikt nie pobiera

Whitepaper to najczęściej budowany i najrzadziej czytany materiał marketingowy w B2B. Nie dlatego, że whitepapery są złe, lecz dlatego, że niemal zawsze oferuje się je w niewłaściwej fazie zakupowej. To porównanie porządkuje jedenaście formatów według tego, kiedy działają – i ile kosztują.

Jasny punkt światła przyciąga z ciemności drobne cząstki po łukowatych torach

Najważniejsze w skrócie

  • Najczęstszym błędem nie jest format, lecz faza: whitepaper skierowany do kogoś, kto jeszcze nie wie, że ma problem, nie zostanie przeczytany.
  • Najpewniej działają magnesy zdejmujące konkretne zadanie – szablony, kalkulatory, listy kontrolne – a nie takie, które przekazują wiedzę.
  • Dobry magnes na leady jest użyteczny w niecałe dziesięć minut. Wszystko, co wymaga czasu na czytanie, traci po drodze połowę.
  • Dwa bardzo dobre magnesy biją osiem przeciętnych – także dlatego, że każdy trzeba utrzymywać.

Między magnesem przynoszącym 400 kontaktów rocznie a takim, który przynosi 12, rzadko leży nakład produkcyjny. Prawie zawsze chodzi o to, czy oferta pasuje do tego, co dana osoba właśnie robi.

Ktoś, kto po raz pierwszy zauważa, że coś nie działa, nie szuka czterdziestostronicowej analizy rynku. Szuka szybkiej oceny, czy problem jest poważny. Odwrotnie – osobie, która porównuje już trzech dostawców, nie pomoże wprowadzenie do tematu; potrzebuje kryteriów porównania.

Pięć form o różnej geometrii, dwie z nich jasno świecą i przyciągają cząstki, trzy są matowe i bez efektu
Nie każdy format przyciąga. Różnica rzadko leży w jakości pracy.

Trzy fazy, według których wszystko się porządkuje

Zanim przejdziemy do formatów, musi być jasne, w jakiej fazie tkwi wasz rozmówca. Są dokładnie trzy i każda wymaga czegoś innego.

Faza 1 – problem jeszcze nienazwany

Osoba czuje, że coś zgrzyta, ale nie umie tego umiejscowić. Szuka po objawach: „maile nie docierają”, „za mało zapytań”, „wszystko za długo trwa”. Co tu przyciąga: szybkie umiejscowienie, porównanie z innymi, samoocena. Co nie przyciąga: wszystko, co zakłada produkt.

Faza 2 – problem nazwany, droga rozwiązania otwarta

Osoba wie, o co chodzi, i szuka sposobu postępowania. Szuka procedur: „jak zrobić X”, „szablon do Y”. Co tu przyciąga: wszystko, co zdejmuje pracę – szablony, plany przebiegu, listy kontrolne. Zdecydowanie najbardziej wydajna faza.

Faza 3 – porównywanie dostawców

Osoba zdecydowała się na drogę i sprawdza, z kim. Co tu przyciąga: kryteria porównania, przykłady wyliczeń, referencje z liczbami, dostępy testowe. Wyraźnie mniej kontaktów, ale zdecydowanie najcenniejsze.

Jedenaście formatów w porównaniu

Podane nakłady to wartości z doświadczenia dla osoby, która zna temat – bez pętli uzgodnień, bez działu graficznego.

FormatFazaNakładEfekt
Szablon do wypełnienia23–6 hbardzo duży
Kalkulator lub pomoc w wyliczeniu1–38–20 hbardzo duży
Lista kontrolna do odhaczania22–4 hduży
Samoocena z podsumowaniem110–25 hduży
Zestawienie porównawcze dostawców36–12 hduży
Zbiór promptów do powtarzalnych zadań24–8 hduży
Krótki kurs mailowy przez pięć dni212–20 hśredni
Nagrana prezentacja, 10 minut34–8 hśredni
Przykład wdrożenia z liczbami36–10 hśredni
Whitepaper lub badanie130–80 hmały
Ogólny e-book25–60 hbardzo mały

Czy wiesz, że…?

Dwa najbardziej pracochłonne formaty z tabeli stoją na samym dole. To nie przypadek: whitepapery i e-booki powstają najczęściej dlatego, że sprawiają wrażenie treści z substancją – a nie dlatego, że ktoś o nie poprosił.

Szablon powstający w trzy godziny zdejmuje odbiorcy prawdziwe zadanie. E-book daje mu kolejne zadanie: przeczytać go.

Dlaczego szablony i kalkulatory działają tak niezawodnie

Dwie świecące formy stoją naprzeciw siebie, połączone jasnym mostem światła w obu kierunkach
Magnes na leady to wymiana. Działa, gdy obie strony mają poczucie, że wychodzą na tym dobrze.

Trzy cechy odróżniają górne formaty od dolnych.

Oszczędzają pracę, zamiast ją tworzyć. Kto ma w ręku wypełniony szablon, jest dalej niż wcześniej. Kto pobrał e-book, ma o jedno zobowiązanie więcej na liście.

Korzyść jest odczuwalna w ciągu dziesięciu minut. Wszystko, co trwa dłużej, konkuruje z bieżącą pracą – i przegrywa.

Pokazują mimochodem, jak myślicie. Dobry szablon zdradza o waszym sposobie pracy więcej niż jakikolwiek opis firmy. To jest właściwy akt sprzedaży.

Z praktyki

Wzorzec powtarzający się niemal zawsze: kalkulator z prostszym wyliczeniem jest używany częściej niż ten z dokładniejszym. Kto wymaga siedmiu pól, traci dwie trzecie użytkowników przed wynikiem; kto wymaga trzech i otwarcie dopisze, że to szacunek, dostaje wielokrotnie więcej ukończeń.

Dokładność tkwiąca w siódmym polu i tak rzadko ma znaczenie dla decyzji. Uspokaja przede wszystkim tego, kto zbudował kalkulator.

Kiedy pytać o kontakt

Są trzy możliwości, a wybór zmienia wynik silniej niż sam format.

  1. Przed użyciem. Najwyższa bariera, najmniej i najcieplejsze kontakty. Sensowne tylko przy ofertach fazy 3 o wyraźnie rozpoznawalnej wartości.
  2. Po wyniku, za wynik. Kalkulator liczy na widoku, obszerne podsumowanie przychodzi mailem. Najlepszy kompromis dla kalkulatorów i samoocen.
  3. Wcale. Swobodnie dostępne, za to widocznie opatrzone ofertą dalszego kroku. Przynosi najmniej kontaktów i najwięcej zasięgu – a przez wyszukiwarki i odpowiedzi AI działa często silniej niż wszystko inne.
Wskazówka Jeśli nie jesteście pewni: wariant 2. Daje użytkownikowi coś, zanim czegoś zażąda, a wymiana wydaje się uczciwa. Właśnie to poczucie decyduje o tym, czy zostanie wpisany prawdziwy adres, czy jednorazowy.

Magnes na leady w jedno popołudnie

Poniższe postępowanie prowadzi niezawodnie do szablonu albo listy kontrolnej, która faktycznie jest używana.

Krok 1 – znaleźć zadanie

Jakie zadanie tłumaczycie klientom w kółko? Nie który temat was interesuje – które wyjaśnienie powtarzacie najczęściej?

20 minut

Krok 2 – rozłożyć zadanie

Na pięć do dwunastu kroków. Mniej wygląda cienko, więcej odstrasza. Każdy krok sformułowany tak, żeby dało się go odhaczyć.

45 minut

Krok 3 – dopisać pułapki

Przy co trzecim kroku zdanie o tym, co zwykle idzie przy nim nie tak. To ta część, której konkurenci nie skopiują.

40 minut

Krok 4 – wydać i osadzić

Jako stronę do wydruku plus wersję do samodzielnego wypełnienia. Bez rozbudowanej oprawy graficznej – jasność bije nad wzornictwem.

60 minut
Prompt
Pomagasz mi opracować magnes na leady.

Punkt wyjścia:
- Grupa docelowa: [kto dokładnie, jak najwęziej]
- Zadanie, które w kółko tłumaczę klientom: [zadanie]
- Faza zakupowa grupy docelowej: [problem niejasny / szukana
  droga rozwiązania / porównywanie dostawców]

Zbuduj z tego listę kontrolną o 5 do 12 krokach. Zasady:
1. Każdy krok to konkretna czynność, nie rada.
2. Każdy krok da się wykonać w niecałe 15 minut.
3. Przy co trzecim kroku: zdanie o tym, co zwykle idzie nie tak.
4. Żadnej reklamy produktu, żadnej wzmianki o mojej firmie.
5. Język: rzeczowy, bez wykrzykników, bez superlatywów.

Na końcu podaj trzy alternatywne tytuły nazywające wynik, a nie
format – czyli nie „Lista kontrolna do X”, lecz co potem jest
inaczej.

Cztery błędy, które unieważniają nakład

Uwaga Te cztery wzorce pojawiają się w niemal każdej inwentaryzacji – niezależnie od branży i wielkości firmy.

Magnes jest przebraną reklamą. Gdy od drugiej strony opisywana jest własna oferta, wymiana pękła. Kontakt zostaje, zaufanie nie.

Tytuł opisuje format zamiast wyniku. „Lista kontrolna e-mail marketingu” nie mówi nic. „W jakich przypadkach wasze maile trafiają do spamu – i co na każdy z nich pomaga” mówi, co potem jest inaczej.

Po pobraniu nic się nie dzieje. Żadnego drugiego kontaktu, żadnego umiejscowienia, żadnej oferty. Najdroższa część jest zrobiona, najtańsza leży odłogiem.

Jest ich osiem i żaden nie jest utrzymywany. Każdy magnes się starzeje. Dwa aktualne biją osiem przestarzałych – także dlatego, że przestarzały czynnie szkodzi.

Podsumowanie

Różnica między magnesem, który niesie, a takim, który leży odłogiem, powstaje przed produkcją. Powstaje w pytaniu, w jakiej fazie tkwi dana osoba i jakie zadanie da się jej zdjąć.

Kto odpowie na to pytanie, potrzebuje potem rzadko więcej niż jednego popołudnia. Kto je pominie, produkuje przez 60 godzin e-book pobrany dwanaście razy.

Częste pytania

Który magnes na leady działa najlepiej w B2B?

Szablony i kalkulatory. Oba zdejmują odbiorcy konkretne zadanie i pokazują mimochodem własny sposób pracy. Whitepapery i ogólne e-booki wypadają w stosunku do nakładu najgorzej, bo tworzą dodatkową pracę, zamiast jakąś zdejmować.

Jak długi powinien być magnes na leady?

Na tyle krótki, żeby korzyść była odczuwalna w ciągu dziesięciu minut. Przy listach kontrolnych to pięć do dwunastu kroków, przy szablonach jedna do dwóch stron, przy kalkulatorach najwyżej trzy pola. Długość nie jest przez odbiorców odbierana jako wartość, lecz jako nakład.

Czy umieszczać magnes za formularzem?

Najczęściej tak, ale po pierwszym wyniku, a nie przed nim: kalkulator liczy na widoku, obszerne podsumowanie przychodzi mailem. To daje użytkownikowi coś, zanim czegoś się zażąda, i prowadzi do wyraźnie większej liczby prawdziwych adresów niż bariera przed użyciem.

Ile magnesów na leady potrzebuje firma?

Dwa do trzech utrzymywanych wystarczy większości małych i średnich firm: jeden na fazę, w której problem jest jeszcze niejasny, jeden na wdrożenie, opcjonalnie jeden na porównanie dostawców. Więcej oznacza przede wszystkim więcej pracy z utrzymaniem.

Ile kosztuje dobry magnes na leady?

Lista kontrolna albo szablon powstaje w trzy do sześciu godzin własnej pracy. Kalkulator z podsumowaniem to osiem do dwudziestu godzin. Drogie formaty – whitepapery i badania – kosztują 30 do 80 godzin i w stosunku do tego dają najmniej.

Marketing, który konfiguruje się sam

Beta Studio Engine jest otwarta. Zarezerwuj miejsce i współtwórz od początku.

Dołącz do bety →
← Powrót do listy