Przekazanie do sprzedaży: gdzie giną leady

Między „marketing dostarczył“ a „sprzedaż przejęła“ leży w większości firm obszar niestrzeżony. Znika tam więcej zapytań niż w jakimkolwiek innym miejscu – a ponieważ nigdy nie stały się sprawą, w żadnym zestawieniu nie rzuca się to w oczy.

Dwie oddzielone struktury stoją naprzeciw siebie, między nimi świecąca forma w locie nad szczeliną

Najważniejsze w skrócie

  • Przekazanie potrzebuje pisemnej definicji, którą podpiszą obie strony – inaczej nie obowiązuje.
  • Czas reakcji decyduje bardziej niż jakość podejścia: kto oddzwoni dopiero po dniach, rozmawia z kimś, kto dawno szuka dalej.
  • Każdy odrzucony lead potrzebuje nazwanej drogi powrotnej. Bez niej znika, a marketing nigdy się nie dowiaduje dlaczego.
  • Do sterowania wystarczy jeden wskaźnik: udział przekazanych leadów, z którymi faktycznie się skontaktowano – i jak szybko.

Można zautomatyzować rejestrację leadów, potwierdzenie, ocenę, przydzielenie. A mimo to zapytania grzęzną – bo w jednym miejscu odpowiedzialny nie jest system, lecz ustalenie, którego nigdy nie dokonano.

Tym miejscem jest przekazanie. Nie jest to kwestia techniczna, lecz porozumienie między dwoma obszarami, które mają różne miary sukcesu.

Definicja, którą muszą podpisać obie strony

Sednem problemu jest odmienne wyobrażenie o tym, kiedy ktoś jest „gotowy”. Marketing mierzy zainteresowanie, sprzedaż mierzy gotowość do rozmowy. To nie to samo.

Nośna definicja odpowiada na cztery pytania – na piśmie, z datą, potwierdzona przez obie strony:

PytaniePrzykład nośnej odpowiedzi
Kto uchodzi za gotowego do przekazania?pasuje do grupy docelowej, ma nazwaną sprawę, jest decyzyjny albo wskazuje osobę decyzyjną
Co jest przekazywane?sprawa własnymi słowami, źródło, dotychczasowe punkty styku, oczekiwany termin telefonu zwrotnego
Jak szybko następuje reakcja?pierwszy kontakt w ciągu jednego dnia roboczego, udokumentowany
Co dzieje się przy odrzuceniu?uzasadnienie z jednego z pięciu stałych powodów, zwrot do marketingu w ciągu dwóch dni
Uwaga Czwarty wiersz jest pomijany najczęściej i jest najważniejszy. Bez stałej drogi powrotnej odrzucony lead znika w nicości – marketing nigdy się nie dowiaduje dlaczego i produkuje dalej te same zapytania.

Trzy modele przekazania

Szereg połączonych świecących form, których połączenie w jednym miejscu się urywa i opada w szarość
Łańcuch trzyma wszędzie – poza tym jednym miejscem, gdzie nikt nie jest odpowiedzialny.

Model 1 – bezpośrednie przydzielenie

Każdy kwalifikowany lead zostaje natychmiast przydzielony osobie, z terminem. Proste, szybkie, bez kroku pośredniego.

Pasuje przy: ogarnialnym wolumenie, jasnych zakresach odpowiedzialności, krótkich cyklach sprzedaży.
Słabość: przy nieobecności lead leży odłogiem, jeśli nie ma zasady zastępstwa.

Model 2 – wspólna skrzynka z samodzielnym przyjęciem

Wszystkie kwalifikowane leady lądują na jednej liście, każdy bierze to, co obsłuży. Po ustalonym czasie bez przyjęcia następuje automatyczne przydzielenie.

Pasuje przy: kilku osobach o podobnym zakresie odpowiedzialności.
Słabość: bez automatycznego przydzielenia po terminie niewygodne leady leżą odłogiem. Ten termin nie jest opcjonalny.

Model 3 – poprzedzająca rozmowa kwalifikująca

Jedna osoba przeprowadza ze wszystkimi zapytaniami krótką pierwszą rozmowę i przekazuje dalej tylko to, co pasuje.

Pasuje przy: dużym wolumenie o zmiennej jakości, ofercie wymagającej wyjaśnienia.
Słabość: wymaga dodatkowej osoby i wydłuża czas reakcji o jeden krok.

Czy wiesz, że…?

Przy zapytaniach przychodzących czas reakcji jest czynnikiem najsilniej decydującym o domknięciu – wyraźniej niż jakość podejścia czy sama oferta.

Powód jest prosty: kto składa zapytanie, z reguły pyta w kilku miejscach. Pierwszy, kto oddzwoni, prowadzi rozmowę z osobą, która nie ma jeszcze podstawy porównania. Kto zadzwoni trzy dni później, musi argumentować przeciw już leżącej ofercie. Przeciętny telefon po godzinie bije doskonały po trzech dniach.

Co dzieje się z odrzuconymi leadami

Między 40 a 70 procent przekazanych leadów zostaje odrzuconych – to normalne i nie jest oznaką złej pracy. Rozstrzygające jest, co dzieje się potem.

Pięć stałych powodów odrzucenia wystarczy. Więcej prowadzi do tego, że nikt ich nie wypełnia:

  1. Niewłaściwa grupa docelowa. Zasadniczo nie pasuje. Informacja zwrotna do marketingu, bez dalszego kontaktu.
  2. Brak potrzeby w tym momencie. Z powrotem do marketingu, przypomnienie za trzy do sześciu miesięcy.
  3. Nieosiągalny. Po trzech udokumentowanych próbach z powrotem do marketingu, inne podejście.
  4. Budżet nie pasuje. Z powrotem do marketingu, włączenie do komunikacji ogólnej.
  5. Wybrano konkurenta. Najważniejsza informacja zwrotna ze wszystkich: którego i dlaczego.

Istotny punkt: cztery z pięciu powodów prowadzą z powrotem do marketingu, a nie do kosza. Kontakt bez potrzeby w sierpniu jest w marcu być może najlepszym leadem kwartału.

Z praktyki

Najczęstszy spór między oboma obszarami brzmi: „leady są słabe” kontra „nikt do nich nie wraca”. Obie strony mają zwykle częściowo rację i nikt nie umie tego wykazać – bo przekazanie nie jest udokumentowane.

Jeden jedyny wskaźnik kończy tę dyskusję: udział przekazanych leadów, przy których udokumentowano pierwszy kontakt, i czas do niego. Jeśli leży poniżej 80 procent, problemem jest przekazanie. Jeśli leży wyżej, a skuteczność domykania jest mimo to niska, problemem jest definicja. Ta jedna liczba wyjaśnia w trakcie jednego spotkania to, co inaczej wraca co kwartał.

Co da się zautomatyzować – a czego nie

KrokDa się zautomatyzowaćZostaje przy człowieku
Sprawdzenie danych podstawowychtak
Przydzielenie według regułytak
Przypomnienie przy upływie terminutak
Eskalacja przy nieprzyjęciutak
Zwrot z uzasadnieniemformularzocena
Ocena powagi zamiarutak
Pierwszy kontakttak

Cztery górne wiersze da się ustawić w jeden dzień i usuwają one większą część problemu. Trzy dolne zostają ludzkie – nie z zasady, lecz dlatego, że automatyczna ocena powagi zamiaru bez wystarczającej historii po prostu zgaduje.

Prompt
Pomóż mi spisać przekazanie z marketingu do sprzedaży.

Nasza sytuacja:
- Osoby w sprzedaży: [liczba]
- Zapytania miesięcznie: [liczba]
- Typowy cykl sprzedaży: [czas]
- Jak leady są dziś przekazywane: [opis]
- Co dziś regularnie idzie nie tak: [punkty]

Zadania:
1. Sformułuj definicję „gotowy do przekazania”, którą mogą
   podpisać obie strony. Musi zawierać sprawdzalne warunki, nie
   deklaracje intencji.
2. Ustal, jakie informacje są przekazywane – tak zwięźle, jak to
   możliwe, tak kompletnie, jak to konieczne.
3. Zaleć jeden z trzech modeli przekazania dla naszej sytuacji
   (bezpośrednie przydzielenie / wspólna skrzynka z samodzielnym
   przyjęciem / poprzedzająca rozmowa kwalifikująca) i uzasadnij.
4. Zdefiniuj pięć powodów odrzucenia i dla każdego to, co dzieje
   się potem z kontaktem.
5. Podaj jeden wskaźnik, po którym co miesiąc zobaczymy, czy
   przekazanie działa.

Sformułuj wynik jako porozumienie na najwyżej jednej stronie.

Podsumowanie

Przekazanie nie jest problemem narzędzia. Jest miejscem, w którym spotykają się dwa obszary o różnych miarach sukcesu – a tam nie pomoże żadne oprogramowanie, dopóki brakuje porozumienia.

Jedna strona papieru, podpisana przez obie strony, z czterema odpowiedziami: kto jest gotowy, co jest przekazywane, jak szybko następuje reakcja, co dzieje się przy odrzuceniu. Potem automatyzowanie się opłaca – wcześniej automatyzuje się niejasność.

Częste pytania

Kiedy marketing powinien przekazać leada do sprzedaży?

Gdy spełnione są trzy sprawdzalne warunki: kontakt pasuje do zdefiniowanej grupy docelowej, ma nazwaną własnymi słowami sprawę i jest decyzyjny albo wskazuje osobę decyzyjną. Samo zainteresowanie – na przykład pobranie pliku – nie wystarczy, bo marketing mierzy tym zainteresowanie, a sprzedaż potrzebuje gotowości do rozmowy.

Jak szybko trzeba zareagować na leada?

W ciągu jednego dnia roboczego, lepiej w ciągu kilku godzin. Czas reakcji przy zapytaniach przychodzących decyduje o domknięciu silniej niż jakość podejścia – kto oddzwoni pierwszy, rozmawia z kimś, kto nie ma jeszcze ofert porównawczych.

Co dzieje się z leadami, które sprzedaż odrzuca?

Wracają do marketingu z jednym z pięciu stałych powodów: niewłaściwa grupa docelowa, brak bieżącej potrzeby, nieosiągalny, budżet nie pasuje, wybrano konkurenta. Cztery z tych pięciu prowadzą do dalszej opieki – na przykład przypomnienia za trzy do sześciu miesięcy – a nie do usunięcia kontaktu.

Ile leadów zwykle zostaje odrzuconych?

Między 40 a 70 procent to norma i nie jest oznaką złej pracy. Krytycznie robi się dopiero wtedy, gdy odrzucenia nie są uzasadniane – wtedy marketing nie może się z nich niczego nauczyć i produkuje dalej te same zapytania.

Który wskaźnik pokazuje, czy przekazanie działa?

Udział przekazanych leadów z udokumentowanym pierwszym kontaktem, wraz z czasem do niego. Jeśli leży poniżej 80 procent, problem leży w przekazaniu. Jeśli leży wyżej, a skuteczność domykania pozostaje niska, definicja „gotowy do przekazania” jest zbyt szeroko ujęta.

Marketing, który konfiguruje się sam

Beta Studio Engine jest otwarta. Zarezerwuj miejsce i współtwórz od początku.

Dołącz do bety →
← Powrót do listy