Akt o AI a marketing: co naprawdę nas dotyczy?
Dla większości zadań marketingowych akt o AI zmienia niewiele – kto używa modeli językowych do tekstów i analiz, jest stosującym, a nie dostawcą. Istotne robi się to w trzech miejscach, a te lepiej znać wcześniej.
Najważniejsze w skrócie
- Kto używa gotowych narzędzi, jest stosującym, a nie dostawcą – wynikają z tego wyraźnie mniejsze obowiązki.
- Większość zastosowań marketingowych wpada w najniższą klasę ryzyka: szkice tekstów, analizy, tłumaczenia.
- Praktycznie istotne są cztery obowiązki: kompetencja, przejrzystość przy bezpośredniej interakcji, oznaczanie określonych treści i staranność przy decyzjach kadrowych.
- Istotna zmiana systemu albo oferowanie go pod własną nazwą czyni ze stosującego dostawcę – ze znacznie większymi obowiązkami.
Dostawca czy stosujący
Najważniejsze rozróżnienie, bo przesądza o całym zakresie obowiązków.
| Rola | Kto to jest | Zakres obowiązków |
|---|---|---|
| Dostawca | rozwija system AI albo wprowadza go do obrotu pod własną nazwą | obszerny |
| Stosujący | używa systemu AI we własnym imieniu do własnych celów | ogarnialny |
Firma używająca modelu językowego do szkiców tekstów jest stosującym. Firma wbudowująca model we własny produkt i sprzedająca go pod własną nazwą może stać się dostawcą – tak samo ten, kto istotnie zmienia system albo używa go do innego celu, niż przewidział producent.
Czy wiesz, że…?
Zmiana roli ze stosującego na dostawcę zachodzi łatwiej, niż się sądzi – i jest zwrotnicą o największych następstwach w całym zbiorze przepisów.
Kto wbuduje model i zaoferuje wynik pod własną nazwą jako produkt albo usługę, może wpaść w rolę dostawcy. To samo dotyczy istotnej zmiany albo użycia do celu innego niż przewidziany. Kto myśli o własnej funkcji wspieranej AI dla klientów, powinien wyjaśnić tę kwestię przed budową – a nie po niej.
Klasy ryzyka w kontekście marketingu
Zakazane
Między innymi techniki manipulacyjne wpływające podprogowo na zachowanie i mogące wyrządzić szkodę oraz wykorzystywanie szczególnej podatności.
W marketingu: w zwykłej praktyce nienaruszane – istotne robi się przy mocno spersonalizowanym zagadywaniu z wykorzystaniem rozpoznanej podatności.
Wysokie ryzyko
Zastosowania w określonych obszarach, między innymi przy zatrudnieniu i doborze kadr.
W marketingu: nie sama praca marketingu – ale tak, jeśli to samo oprogramowanie jest używane do doboru kandydatów.
Wymagające przejrzystości
Systemy wchodzące w bezpośrednią interakcję z osobami oraz określone treści sztucznie wytworzone albo zmanipulowane.
W marketingu: asystenci czatowi na stronie i maszynowo wytworzone treści graficzne, dźwiękowe albo wideo sprawiające wrażenie prawdziwych.
Niskie ryzyko
Przypadek normalny: szkice tekstów, tłumaczenia, streszczenia, analizy, badanie tematów.
W marketingu: tu odbywa się zdecydowanie największa część pracy.
Cztery praktycznie istotne obowiązki
- Kompetencja w obchodzeniu się. Pracownicy używający systemów AI potrzebują dostatecznego ich zrozumienia. Praktycznie znaczy to: szkolenie i krótka pisemna regulacja – jedno i drugie i tak sensowne.
- Przejrzystość przy bezpośredniej interakcji. Kto pisze z asystentem czatowym, musi móc rozpoznać, że nie rozmawia z człowiekiem – o ile nie jest to i tak oczywiste.
- Oznaczanie określonych wytworzonych treści. W szczególności przy sztucznie wytworzonych albo zmanipulowanych treściach graficznych, dźwiękowych i wideo mogących przedstawiać prawdziwe osoby albo zdarzenia. Dla ilustracji abstrakcyjnych nie obowiązuje to w tym samym stopniu.
- Szczególna staranność przy decyzjach kadrowych. Gdy tylko systemy AI współdziałają przy doborze albo ocenie pracowników, obowiązują wyraźnie surowsze wymogi.
Punkt pierwszy jest jedynym dotyczącym praktycznie wszystkich – i da się go załatwić tym, co i tak jest do zrobienia: jedną stroną zasad i wdrożeniem rozłożonym na kilka tygodni.
Kto ma te dwie rzeczy, spełnia część dotyczącą kompetencji i ma jednocześnie pożytek firmowy. Odwrotnie obowiązuje: kto napisze regulację tylko po to, by odhaczyć obowiązek, nie ma ani jednego, ani drugiego – czytana jest tylko wtedy, gdy należy do pracy.
Czy dotyczy to firm szwajcarskich?
Szwajcaria nie przejęła aktu o AI. Może on jednak sięgnąć firm szwajcarskich, gdy oferują systemy AI w UE albo gdy ich wyniki są w UE używane.
Niezależnie od tego Szwajcaria przygotowuje własną regulację. Dla praktyki znaczy to: kto dziś porządnie ureguluje kompetencję, przejrzystość i odpowiedzialność, jest przygotowany na oba kierunki – i ma pożytek firmowy od razu.
Pomóż mi ocenić, co akt o AI oznacza dla naszego marketingu. Nasza sytuacja: - Siedziba i rynki: [kraje] - Zastosowania wspierane AI, których używamy: [lista z celem] - Czy oferujemy klientom funkcję wspieraną AI? [tak/nie, jaką] - Czy mamy asystenta czatowego na stronie? [tak/nie] - Czy tworzymy maszynowo treści graficzne, dźwiękowe albo wideo? [tak/nie, jakiego rodzaju] - Czy używamy AI przy doborze kandydatów albo ocenie pracowników? [tak/nie] Zadania: 1. Zakwalifikuj przy każdym wymienionym zastosowaniu, czy bylibyśmy stosującym czy dostawcą. Wskaż przypadki, w których mogłoby się to przechylić. 2. Przypisz każde zastosowanie do klasy ryzyka i uzasadnij. 3. Podaj, które z czterech praktycznie istotnych obowiązków nas dotyczą: kompetencja, przejrzystość przy interakcji, oznaczanie wytworzonych treści, staranność przy decyzjach kadrowych. 4. Powiedz mi, które z naszych danych nie wystarczają do pewnej kwalifikacji i co musi ocenić osoba fachowa. 5. Podaj, co niezależnie od obowiązku prawnego i tak powinniśmy zrobić. Nie wymyślaj numerów artykułów ani terminów. Gdzie nie jesteś pewny, powiedz to.
Podsumowanie
Dla zwykłej pracy marketingu akt o AI zmienia niewiele: szkice tekstów, tłumaczenia i analizy wpadają w najniższą klasę, a kto używa gotowych narzędzi, jest stosującym.
Uwagi zasługują trzy miejsca: asystent czatowy z bezpośrednią interakcją, maszynowo wytworzone treści mogące sprawiać wrażenie prawdziwych i każde zetknięcie z decyzjami kadrowymi. I czwarte, łatwe do przeoczenia: zmiana roli na dostawcę, gdy tylko coś wspieranego AI jest oferowane pod własną nazwą.
Częste pytania
Czy akt o AI dotyczy zwykłego marketingu?
W zwykłej praktyce niewiele. Szkice tekstów, tłumaczenia, streszczenia i analizy wpadają w najniższą klasę ryzyka, a kto używa gotowych narzędzi, jest stosującym, a nie dostawcą – wynikają z tego wyraźnie mniejsze obowiązki.
Jaka jest różnica między dostawcą a stosującym?
Dostawca rozwija system AI albo wprowadza go do obrotu pod własną nazwą; stosujący używa systemu we własnym imieniu do własnych celów. Zmiana roli zachodzi łatwiej, niż się sądzi – na przykład gdy model zostaje wbudowany we własny produkt sprzedawany pod własną nazwą albo przy istotnej zmianie.
Które obowiązki są istotne dla małych firm?
Cztery: dostateczna kompetencja pracowników w obchodzeniu się z używanymi systemami; przejrzystość, gdy osoby wchodzą w bezpośrednią interakcję z systemem; oznaczanie określonych maszynowo wytworzonych treści; oraz szczególna staranność, gdy tylko AI współdziała przy doborze albo ocenie kadr.
Czy teksty generowane przez AI trzeba oznaczać?
Obowiązki oznaczania celują przede wszystkim w sztucznie wytworzone albo zmanipulowane treści graficzne, dźwiękowe i wideo mogące przedstawiać prawdziwe osoby albo zdarzenia. Dla zwykłych tekstów fachowych i ilustracji abstrakcyjnych nie obowiązuje to w tym samym stopniu – w razie wątpliwości ocena należy do osoby fachowej.
Czy akt o AI obowiązuje firmy szwajcarskie?
Szwajcaria go nie przejęła. Może on jednak sięgnąć firm szwajcarskich, gdy oferują systemy AI w UE albo gdy ich wyniki są tam używane. Niezależnie od tego Szwajcaria przygotowuje własną regulację – kto dziś porządnie ureguluje kompetencję, przejrzystość i odpowiedzialność, jest przygotowany na jedno i drugie.
Marketing, który konfiguruje się sam
Beta Studio Engine jest otwarta. Zarezerwuj miejsce i współtwórz od początku.
Dołącz do bety →