Formularz kontaktowy: każde pole kosztuje zapytania
Formularz kontaktowy to miejsce, w którym cała wcześniejsza praca albo staje się zapytaniem, albo przepada. Jest zarazem miejscem, w którym najczęściej dodaje się pola, a najrzadziej jakieś skreśla.
Najważniejsze w skrócie
- Cztery pola wystarczą prawie zawsze: nazwisko, firma, e-mail, sprawa. Wszystko dalsze musi się uzasadnić.
- Pola odbierane jako ocena – obrót, liczba pracowników, budżet – kosztują nieproporcjonalnie dużo.
- Dziesięć punktów technicznych wywołuje porzucenia, nie rzucając się przy tym w oczy w analizie.
- To, co dzieje się po wysłaniu, też się liczy: strona z potwierdzeniem bez następnego kroku marnuje moment największej uwagi.
Które pola zostają
| Pole | Zostaje? | Uzasadnienie |
|---|---|---|
| Nazwisko | tak | do zwracania się, jedno pole zamiast dwóch |
| Firma | tak | umożliwia przygotowanie i zgrubne umiejscowienie |
| tak | droga powrotna | |
| Sprawa (tekst dowolny) | tak | w ogóle najcenniejsze pole |
| Telefon | opcjonalnie | jako pole obowiązkowe odczuwalna strata |
| Stanowisko/rola | tylko przy punktowaniu leadów | inaczej do wyjaśnienia w rozmowie |
| Liczba pracowników | nie | odbierane jako wstępna selekcja |
| Budżet | nie | najdroższy powód porzucenia |
| „Jak Państwo do nas trafili?” | opcjonalnie, dobrowolnie | najlepsze źródło przypisania |
Czy wiesz, że…?
Pole tekstu dowolnego jest najcenniejszym polem całego formularza – i najczęściej bywa skracane albo pomijane, bo źle się je analizuje.
Dostarcza sformułowania, którym ktoś opisuje swój problem, zanim pozna wasze fachowe pojęcie. Właśnie tych sformułowań potrzebujecie do artykułów, stron docelowych i haseł wyszukiwania. I daje podstawę do rozmowy, która nie zaczyna się od zera. Pole wyboru z pięcioma kategoriami tego nie zastąpi – zastępuje je waszymi własnymi słowami.
Dlaczego niektóre pola kosztują nieproporcjonalnie
Nie każde pole kosztuje tyle samo. Trzy rodzaje są szczególnie drogie:
Pola odbierane jako ocena. Obrót, liczba pracowników, budżet. Odwiedzający rozumie je jako wstępną selekcję i liczy się z odsianiem – więc przerywa, zanim to nastąpi.
Pola wymagające sprawdzenia. Numer klienta, dokładne oznaczenie, numer umowy. Kto opuści formularz, by czegoś poszukać, często nie wraca.
Pola, których cel nie jest widoczny. Gdy nie jest jasne, do czego dana informacja jest potrzebna, wygląda to na zbieranie danych. Pół zdania uzasadnienia obok pola to znosi.
Dziesięć punktów technicznych wywołujących porzucenia
- Brak powiązanego
label. Tekst zastępczy znika przy pisaniu i nie wszędzie jest odczytywany. - Zła klawiatura na telefonie. Ustawić
type="email"itype="tel", inaczej adresy wpisuje się na klawiaturze literowej. - Zablokowane automatyczne wypełnianie. Ustawić wpisy
autocomplete– oszczędzają użytkownikowi połowę wpisywania. - Błędy dopiero po wysłaniu. Sprawdzenie wprost przy polu, gdy tylko zostanie opuszczone.
- Komunikat o błędzie tylko kolorem. Błąd musi stać obok jako tekst i mówić, co zrobić.
- Wpisy giną przy błędzie. Najpoważniejszy błąd – potem prawie nikt nie wypełnia ponownie.
- Zbyt surowe reguły sprawdzania. Numery telefonu ze spacjami, znaki diakrytyczne w nazwiskach, adresy ze znakami specjalnymi muszą przechodzić.
- Brak widocznego fokusu. Kto wypełnia klawiaturą, inaczej nie wie, gdzie jest.
- Brak reakcji przy wysyłaniu. Bez widocznej reakcji klika się kilka razy – albo przerywa.
- Zagadki obrazkowe do sprawdzania botów. Kosztują prawdziwe zapytania. Ukryte pole wypełniane tylko przez boty powstrzymuje większą część automatycznych wysyłek.
Co dzieje się po wysłaniu
Moment po wysłaniu jest tym o największej uwadze w całym procesie – i bywa marnowany na „Dziękujemy za wiadomość”.
Na stronie z potwierdzeniem należą trzy rzeczy:
- Co dzieje się dalej, z terminem. „Odezwiemy się w ciągu jednego dnia roboczego”. To kończy dalsze szukanie.
- Sensowny następny krok. Pasujący artykuł, szablon, odnośnik do umówienia terminu – nie strona główna.
- Wskazówka o wiadomości potwierdzającej, wraz z prośbą o sprawdzenie folderu ze spamem.
Najprostsze sprawdzenie własnego formularza: wypełnijcie go sami na telefonie, jedną ręką, w drodze. Nie na komputerze z myszą i dużym ekranem.
Co rzuca się przy tym w oczy niemal zawsze: zła klawiatura przy co najmniej jednym polu, pole wyboru trudne w obsłudze i zgoda na przetwarzanie danych z przyciskiem za małym, by w niego trafić. Wszystkie trzy kosztują zapytania i wszystkie trzy da się usunąć w godzinę – ale tylko wtedy, gdy się je w ogóle zauważy.
Prawne minimum
- Tylko pola obowiązkowe faktycznie konieczne – wynika to z zasady minimalizacji danych.
- Wskazówka o polityce prywatności przy formularzu, z odnośnikiem.
- Oddzielna zgoda na oddzielne cele. Kto chce użyć adresu dodatkowo do newslettera, potrzebuje na to osobnego, niezaznaczonego z góry pola.
- Ustalić termin usunięcia. Zapytania, z których nic nie wychodzi, nie mogą leżeć bez ograniczenia.
Sprawdź mój formularz kontaktowy. Bądź surowy; niczego nie chwal. Pola dzisiaj (z oznaczeniem obowiązkowe/opcjonalne): [wklej listę] Dalsze dane: - Co wyświetla się po wysłaniu: [tekst] - Czy przychodzi wiadomość potwierdzająca: [tak / nie] - Czas do pierwszego kontaktu: [dane] - Czy używamy punktowania leadów? [tak / nie] - Zapytania miesięcznie: [liczba] Zadania: 1. Podaj dla każdego pola, czy powinno zostać, stać się opcjonalne czy odpaść. Uzasadnij każde osobno – zwłaszcza przy polach mogących być odebranymi jako ocena. 2. Sprawdź, czy mamy pole tekstu dowolnego na sprawę. Jeśli nie albo jeśli zostało zastąpione polami wyboru, wyjaśnij, co przez to tracimy. 3. Sformułuj tekst strony z potwierdzeniem: co dzieje się dalej z terminem, sensowny następny krok, wskazówka o wiadomości potwierdzającej. 4. Podaj punkty techniczne, które muszę sprawdzić na samym formularzu – jako listę do odhaczenia. 5. Podaj minimalne wymogi ochrony danych dla naszego formularza. Nie wymyślaj wskaźników porzuceń.
Podsumowanie
Cztery pola, pod nimi pole tekstu dowolnego, żadnej informacji działającej jak wstępna selekcja. To cała część treściowa – i wdraża się ją w dwadzieścia minut.
Reszta to warsztat: właściwa klawiatura, zachowane wpisy przy błędach, zrozumiałe komunikaty o błędach. I strona z potwierdzeniem wykorzystująca moment największej uwagi zamiast tylko dziękować.
Częste pytania
Ile pól powinien mieć formularz kontaktowy?
Cztery wystarczą prawie zawsze: nazwisko, firma, e-mail i pole tekstu dowolnego na sprawę. Każde kolejne pole obowiązkowe musi się uzasadnić – zwłaszcza dane takie jak obrót, liczba pracowników czy budżet, odbierane jako wstępna selekcja i wywołujące nieproporcjonalnie dużo porzuceń.
Dlaczego pole tekstu dowolnego jest tak ważne?
Bo dostarcza sformułowania, którym ktoś opisuje swój problem, zanim pozna fachowe pojęcie. Te sformułowania są podstawą artykułów, stron docelowych i haseł wyszukiwania – i umożliwiają pierwszą rozmowę, która nie zaczyna się od zera. Pola wyboru zastępują je własnymi słowami dostawcy.
Które błędy techniczne kosztują najwięcej zapytań?
Najciężej waży utrata wpisów po błędzie walidacji – potem prawie nikt nie wypełnia ponownie, a w analizie wygląda to jak zwykłe porzucenie. Równie drogie: zła klawiatura na telefonie, zablokowane automatyczne wypełnianie i zagadki obrazkowe do sprawdzania botów.
Co należy na stronę z potwierdzeniem?
Trzy rzeczy: co dzieje się dalej z konkretnym terminem, sensowny następny krok jak pasujący artykuł albo odnośnik do umówienia terminu oraz wskazówka o wiadomości potwierdzającej wraz z prośbą o sprawdzenie folderu ze spamem. Samo „dziękujemy” marnuje moment największej uwagi.
Na co zwrócić uwagę przy ochronie danych?
Zbierać tylko pola obowiązkowe faktycznie konieczne; umieścić przy formularzu wskazówkę o polityce prywatności z odnośnikiem; na dodatkowe cele jak newsletter osobne, niezaznaczone z góry pole; oraz ustalony termin usunięcia zapytań, z których nic nie wychodzi.
Marketing, który konfiguruje się sam
Beta Studio Engine jest otwarta. Zarezerwuj miejsce i współtwórz od początku.
Dołącz do bety →